czwartek, 28 czerwca 2012

Butterfly.

Tak jakby, umieram.
Serio.
Nic mi się nie chce.
 23.00
Mam się spakować.
TAA, JASNE.
Dobrze, że jutro dopiero na 12.00 . . .

Huhuhu, ale się cieszę. :D Jutro jadę na cztery dni z moimi pod namioty. *.* Troszkę się cykam, ale mam nadzieję, że będzie genialnie. Ostatnim razem (oprócz pogody. :D) było zaaajebiście. Trochę ekipa się pozmieniała, ale atmosfera ta sama, więc . . . nie mogę się doczekać.


PS Nie wiem jak ja tam przeżyję. Mam złe przeczucie. Związane z . . . Małą ilością jedzenia. Forever hunrgy. BĘDĘ GŁODOWAĆ. :'(


 Jejku, jaka ta notka krótka. :O Powklejam trochę zdjęć, dobrze? ^^








Tak jakby, PROEJKT X. ♥.♥

*      *      *

Crazy Town - Butterfly


Huehuehuehuehuehuehue, Bartek? <3

Dobranoooc. ♥

Waste.

POLSKAPOLSKAPOLSKAPOLSKAPOLSKAPOLSKAPOLSKA

Kibicowaliśmy całym sercem, ale nie udało się. :( Czesi to cioty, a sędzia to chuj. Amen. 
W Strefie Kibica było genialnie. Niesamowita atmosfera! Krzyki, darcie się, wspólne przeżywanie... Awesome.
Dziękuję Zuzi, Magdzie, Oli, Mary, Dominikowi i Werze za ten dzień. <3
Jestem zła. :/ Od samego początku mówiłam, że powinni w tym meczu wystawić Szczęsnego. :( Uważam, że On by to obronił. Tytoń też jest niesamowity, ale co jak co - Wojtek bramkarzem jest lepszym (moim zdaniem, oczywiście).
 Nie mam już siły więcej pisać, więc powstawiam parę obrazków i moją ukochaną piosenkę, na którą mam fazę. :3

Dziękuję za uwagę. C:




 Dla mnie i tak jest najlepszy. <3

*      *      *
Foster The People - Waste



And every day that you want to waste,
that you want to waste, you can
And every day that you want to wake up,
that you want to wake, you can
And every day that you want to change,
that you want to change, yeah
I'll help you see it through
'Cause I just really want to be with you 

.    .    .

Sweet dreams.

Siema! Wróciłam z Rodos. <3 Było megagenialnie! Po prostu . . . Jeden z najlepszych wyjazdów jak dotąd. :) Ekipa zajebista, atmosfera cudowna, humor - lepszy być nie mógł. Dzisiejsza notka będzie zawierała więcej zdjęć, niż tekstu - tym razem POKAŻĘ Wam jak było . . . ♥


*   *   *


  *   *   * 


*   *   *


  *   *   *
Marilyn Manson - Sweet Dreams
 
 
 Sweet dreams are made of this.
Who am I to disagree?
Travel the world and the seven seas.
Everybody's looking for something.

Some of them want to use you.

Some of them want to get used by you.
Some of them want to abuse you.
Some of them want to be abused.
 
*   *   *

Hmm . . . Słodkich snów. ;)

czwartek, 24 maja 2012

We are young.

Huehuehue. Północ, a ja zabieram się za pisanie bloga. Sprytne. :3


No i znowu dawno nie pisałam. Ale cóż - takie życie. Postaram się opisać parę spraw, ale nie wiem czy mi się uda - oczka już zmęczone, brzuszek boli, jutro do szkoły na 8.00 . . .

Tsaaa, jestem chora. -.- Raz na ruski rok coś mi dolega i musiało akurat teraz. Branie tabletek, chodzenie do pielęgniarki, odbieranie mnie przez tatę ze szkoły, leżenie pół dnia w łóżku, podłączanie kroplówek i innych gówien, niechodzenie do szkoły, niejechanie na ważne zawody . . . Dziękuję, chorobo. </3 A za cztery dni jadę na Rodos z rodzinką. ZAJEBIŚCIE. -.-


A teraaaz . . . Zgadnijcie, kto ma dzisiaj urodzinki! :D
Mary, Mary, Mary! ♥
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! :) Dużo zdrowia, masę szczęścia, cudooownych przyjaciół, prawdziwej miłości (♥), dobrych ocen i oczywiście, spełnienia wszystkich marzeń. :3 Nie zmieniaj się. Pozostań taką, jaką jesteś. ♥ Abyś po prostu była szczęśliwa, bez względu na wszystko. :)
Wszystkiego naj naj naj, Słońce! :3

(zgadza się - po raz czwarty piszę Ci to samo. :3)

 Kocham Cię! ♥
Uwielbiam Cię, kundlu. <3

Wiecie co? Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem . . . TE wakacje będą NIESAMOWITE. *.* Już nie mogę się doczekać! Teraz opowiem Wam tak w skrócie, rozpiszę się w następnym poście (tatuś karze iść spać). A więc . . .

Planujemy z paroma osobami wyjechać na wspólne wakacje. To znaczy, ja wraz z, najprawdopodobniej, siedmioma osobami chcemy pojechać do Sierakowa, do domku nad jeziorem. Większość rodziców jest za, więc jeśli chodzi o to, nie jest najgorzej. :D Teraz pytanie: kto jedzie?
A więc jedzie:

- Wika - ja sama, we własnej osobie.
- Mary. <3
- Zosia. <3
- Paula. <3
- Ola. <3
- Dominik. :3
- Michał. :3
- Nikodem. :3

Miało nas jechać więcej, ale jednak niektórzy (Zuza, Kajtek, Filip) nie mogą jechać. :( Albo nie pasuje termin, albo rodzice nie pozwalają. Aj. :(

Jedziemy pod koniec lipca. Wszyscy trzymamy kciuki, aby wszystko wypaliło. :D Bo przecież . . . Takie wakacje się już nie powtórzą - jesteśmy młodzi, wiele nam można, nikt nas za nic nie kara. If you know what I mean. ;)

*         *         *

Fun - We are young

Tonight
We are young
So let’s set the world on fire
We can burn brighter than the sun !

3:)
Śpijcie dobrze, Aniołki. <3

sobota, 5 maja 2012

Imagine.

No hej. :) Nazywam się Wika i witam w kolejnym odcinku 'Co chodzi Wice po głowie?' ! Dzisiaj dowiemy się, co Wika sądzi o sposobie patrzenia ludzi na świat. Życzę miłego czytania i do zobaczenia wkrótce!

Jesteśmy z tego samego materiału co nasze sny.

Tak, tak, wiem, jestem dziwna. Ale co zrobić. :3 Bywa i tak.
Coś Wam powiem . . . (zgadza się, to także do Ciebie, BARTKU. ;) Pozdrawiam! ♥)

Życie jest tylko jedno. Tylko i wyłącznie jedno. Nie warto marnować go na smutek, żal i złość. Trzeba wycisnąć z niego jak najwięcej i dać z siebie wszystko. Cieszmy się. Cieszmy się z małych rzeczy, doceniajmy każdy szczegół. Nie marnujmy go. Bądźmy OPTYMISTAMI. Bycie pesymistą jest bez sensu. Narzekają, nie doceniają niczego, od razu wszystko przekreślają. Zabierają radość innym i nie pozwalają się im cieszyć. Jakby świat był jednym, wielkim gównem. A to nie prawda. Życie może czasem daje nam niezłego kopa, ale są też chwile, za które można by oddać wszystko. ♥ Są to chwile z rodziną. Z przyjaciółmi. Z osobami nam szczególnie bliskimi. Uśmiechajmy się, bądźmy szczęśliwi. Dawajmy radość innym. Przekazujmy ją. Nie dajmy się manipulować innymi. Róbmy to, na co mamy ochotę. Nie przejmujmy się 'co sobie ludzie pomyślą'. Nic im do tego! Naprawdę. Bycie pesymistą nic a nic nie daje. Tylko osoby pozytywnie nastawione czerpią jakąkolwiek radość z życia. Tak więc, jak to powiedział kiedyś Winston Churchill: "Jestem optymistą. Bycie kimkolwiek innym, nie zdaje się być do czegokolwiek przydatne."

Tomorrow.
*         *         *
John Lennon - Imagine

 Imagine there's no Heaven
It's easy if you try
No hell below us
Above us only sky
Imagine all the people
Living for today

Imagine there's no countries
It isn't hard to do
Nothing to kill or die for
And no religion too
Imagine all the people
Living life in peace

You may say I'm a dreamer
But I'm not the only one
I hope someday you'll join us
And the world will be as one

Imagine no possessions
I wonder if you can
No need for greed or hunger
A brotherhood of man
Imagine all the people
Sharing all the world

You may say I'm a dreamer
But I'm not the only one
I hope someday you'll join us
And the world will live as one


Piękna jest ta piosenka. Ale dzisiaj w X FACTOR usłyszałam jej FATALNE wykonanie. -.- Jak to powiedział Kuba Wojewódzki: "Piosenki Beatlesów, a już tym bardziej Johna Lennona, można jedynie spieprzyć". Całkowicie się z Nim zgadzam. Liczą się tylko The Beatles i nikt nie jest w stanie zaśpiewać ich piosenki choć w połowie tak dobrze, jak Oni.


Dzisiaj, jak na mnie, krótko, no ale cóż. :)
Dobranoc, Kochani. :3

Tak, to ja.

środa, 2 maja 2012

Yestarday.

Siema, siema, hej, hej.
Wczoraj zaczął się maj. Niby miesiąc jak miesiąc, ale jednak . . . Coś w nim jest. Wycieczka, pełno zawodów, masa ludzi ma urodziny, Grecja, nauki w chuj (-.-) . . . Zapowiada się ciekawie. A rozpoczął się równie świetnie. :) Wczoraj byłam jeszcze na wsi. Opalałam się, lałam wodą, mówiłam 'Cześć!' zabawnym chłopakom na rowerach, wygłupiałam się z rodziną . . . No i oczywiście: co chwilę wychodziłam na pobliską ulicę (mała wieś - samochód przejeżdża co 10 minut) i w pełnym słońcu jeździłam na rolkach w te i we te. :) Amazing.
Dzisiaj za to od samego rana byłam na zakupach z Zuzą. Wybrałyśmy się do Plazy, pokupowaliśmy ciuchy, jadłyśmy lody. Muszę przyznać: zakupy jednak poprawiają humor. <3 Następnie, po południu, ni z tego ni z owego, Zuza i Karolina zadzwoniły do mnie czy do nich przyjdę. Ja, że jasne, przecież i tak nie mam nic lepszego do roboty. ;) Więc poszłyśmy na Cytadelę. Pochodziliśmy w wodzie w Rozarium do pasa, porzucaliśmy się mokrymi rzeczami, pospacerowaliśmy po górkach, poodwiedzałyśmy bunkry. :D Oczywiście, nie obyło się bez masy śmiechu i zabawy. Jak to z nimi. <3 Jak wracaliśmy, spotkaliśmy również drugą Zuzę i pogadałyśmy dobry kawał czasu. Ale potem musiała już wracać, więc wróciłyśmy do domu. Do domu . . .

Tak więc - oto jestem, tu z Wami. Cieszycie się? Wiem, że nie. :3 
 *      *      *
Nie wiem dlaczego, ale dzisiaj dużo myślałam o wycieczce do Londynu. Wiem, że klasowa już za parę dni i to jej powinnam poświęcać większość myśli, ale jakoś tak wyszło. Może przez motywy flagi brytyjskiej na ubraniach i biżuterii? Albo przez rozmowy z dziewczynami o wyjazdach za granicę? A może przez nabieranie ludzi z Zuzą, że jesteśmy z Anglii i mówienie w sklepach po angielsku? NIE WIEM. :D
Tak czy inaczej: JADĘ DO LONDYNU! *.* Nie mogę się doczekać. <3 Rzecz jasna, do września jeszcze daleko, ale od samego początku jaram się jak nie wiem. :3 Zakupy, zwiedzanie, zakupy, znajomi, zakupy, jazda autokarem, zakupy, spanie u rodzin, ZAKUPY. <3 AWESOME !

Good girls go to heaven. Bad girls go to LONDON. 3:)

Jeśli będzie chociaż w połowie tak zajebiście jak się zapowiada, to sama nam zazdroszczę, kochani. :) Jedzie chyba nawet 2/3 naszej klasy, czyli jakieś 20 osób, a co dopiero z pozostałych siedmiu klas. :O Będzie nas mega dużo. I dobrze. :D

LondynLondynLondynLondynLondynLondynLondynLondynLondynLondyn



*         *         *

Ojej, ale się dzisiaj rozpisałam. :) Od wczoraj mam dobry humor. Może to przez tą majową atmosferę? ;) Oby tak było przez cały miesiąc. ♥ 

*         *        *
The Beatles - Yestarday

Yesterday...
All my troubles seemed so far away;
Now it looks as though they’re here to stay.
Oh, I believe in yesterday.

Suddenly...

I’m not half the man I used to be,
There’s a shadow hanging over me.
Oh, yesterday came suddenly. 

( . . . )

Słodkich snów !

niedziela, 29 kwietnia 2012

Call it what you want.

Dosyć. Dosyć tego nudnego bycia smutnym. Nienawidzę być smutna. Jak nazywa się mój blog? "Just say 'fuck you' and smile. :)". To jest jedna z moich ulubionych zasad w życiu. I właśnie w tej chwili dostosuję się do niej. Haters gonna hate. Więc do wszystkich hejterów: mam Was w dupie. :3 Co ja się będę nimi przejmować . . . Nie zasługują na to.



Ważni są przyjaciele. ♥ No właśnie. Opisałam Wam już ich kiedyś. Ale przecież nie pokazałam ! Więc pokażę Wam wszystkie moje ślicznotki ( na chłopaków przyjdzie czas później. ;) ) i będziecie się mogli nimi jarać. :D Tak więc . . .

Paulinka.

Mary.

Dora.
Gosia.

Wika.
Zuza.


Klaudia.
Zuza.
Karolina.

Magda.
Kolejność przypadkowa. :3 Prześliczne, prawda? ♥ Dodałabym jeszcze moją śliczną Zuzę i piękną Olę, ale za Chiny nie chcą się zgodzić na dodawanie ich zdjęć . . . -.- Może kiedyś mi pozwolą - wtedy na pewno tu wylądują. :)

*         *        *

Foster The People - Call It What You Want

We've got nothing to lose
You better run and hide
Yeah you've crossed the line
I've got a knife behind my back (just sayin')
We've got nothing to prove
Your social guides give you swollen eyes
But what I've got can't be bought so you can just

Call it what you want

I said just call it what you want

Bożeświęty, uwielbiam to! ♥ Ostatnio mam fazę na FTP i nie mogę przestać ich słuchać. :) Papapapa. :3

Podczas każdego tańca, któremu oddajemy się z radością, umysł traci swoją zdolność kontroli, a ciałem zaczyna kierować serce.