czwartek, 24 maja 2012

We are young.

Huehuehue. Północ, a ja zabieram się za pisanie bloga. Sprytne. :3


No i znowu dawno nie pisałam. Ale cóż - takie życie. Postaram się opisać parę spraw, ale nie wiem czy mi się uda - oczka już zmęczone, brzuszek boli, jutro do szkoły na 8.00 . . .

Tsaaa, jestem chora. -.- Raz na ruski rok coś mi dolega i musiało akurat teraz. Branie tabletek, chodzenie do pielęgniarki, odbieranie mnie przez tatę ze szkoły, leżenie pół dnia w łóżku, podłączanie kroplówek i innych gówien, niechodzenie do szkoły, niejechanie na ważne zawody . . . Dziękuję, chorobo. </3 A za cztery dni jadę na Rodos z rodzinką. ZAJEBIŚCIE. -.-


A teraaaz . . . Zgadnijcie, kto ma dzisiaj urodzinki! :D
Mary, Mary, Mary! ♥
Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! :) Dużo zdrowia, masę szczęścia, cudooownych przyjaciół, prawdziwej miłości (♥), dobrych ocen i oczywiście, spełnienia wszystkich marzeń. :3 Nie zmieniaj się. Pozostań taką, jaką jesteś. ♥ Abyś po prostu była szczęśliwa, bez względu na wszystko. :)
Wszystkiego naj naj naj, Słońce! :3

(zgadza się - po raz czwarty piszę Ci to samo. :3)

 Kocham Cię! ♥
Uwielbiam Cię, kundlu. <3

Wiecie co? Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem . . . TE wakacje będą NIESAMOWITE. *.* Już nie mogę się doczekać! Teraz opowiem Wam tak w skrócie, rozpiszę się w następnym poście (tatuś karze iść spać). A więc . . .

Planujemy z paroma osobami wyjechać na wspólne wakacje. To znaczy, ja wraz z, najprawdopodobniej, siedmioma osobami chcemy pojechać do Sierakowa, do domku nad jeziorem. Większość rodziców jest za, więc jeśli chodzi o to, nie jest najgorzej. :D Teraz pytanie: kto jedzie?
A więc jedzie:

- Wika - ja sama, we własnej osobie.
- Mary. <3
- Zosia. <3
- Paula. <3
- Ola. <3
- Dominik. :3
- Michał. :3
- Nikodem. :3

Miało nas jechać więcej, ale jednak niektórzy (Zuza, Kajtek, Filip) nie mogą jechać. :( Albo nie pasuje termin, albo rodzice nie pozwalają. Aj. :(

Jedziemy pod koniec lipca. Wszyscy trzymamy kciuki, aby wszystko wypaliło. :D Bo przecież . . . Takie wakacje się już nie powtórzą - jesteśmy młodzi, wiele nam można, nikt nas za nic nie kara. If you know what I mean. ;)

*         *         *

Fun - We are young

Tonight
We are young
So let’s set the world on fire
We can burn brighter than the sun !

3:)
Śpijcie dobrze, Aniołki. <3

sobota, 5 maja 2012

Imagine.

No hej. :) Nazywam się Wika i witam w kolejnym odcinku 'Co chodzi Wice po głowie?' ! Dzisiaj dowiemy się, co Wika sądzi o sposobie patrzenia ludzi na świat. Życzę miłego czytania i do zobaczenia wkrótce!

Jesteśmy z tego samego materiału co nasze sny.

Tak, tak, wiem, jestem dziwna. Ale co zrobić. :3 Bywa i tak.
Coś Wam powiem . . . (zgadza się, to także do Ciebie, BARTKU. ;) Pozdrawiam! ♥)

Życie jest tylko jedno. Tylko i wyłącznie jedno. Nie warto marnować go na smutek, żal i złość. Trzeba wycisnąć z niego jak najwięcej i dać z siebie wszystko. Cieszmy się. Cieszmy się z małych rzeczy, doceniajmy każdy szczegół. Nie marnujmy go. Bądźmy OPTYMISTAMI. Bycie pesymistą jest bez sensu. Narzekają, nie doceniają niczego, od razu wszystko przekreślają. Zabierają radość innym i nie pozwalają się im cieszyć. Jakby świat był jednym, wielkim gównem. A to nie prawda. Życie może czasem daje nam niezłego kopa, ale są też chwile, za które można by oddać wszystko. ♥ Są to chwile z rodziną. Z przyjaciółmi. Z osobami nam szczególnie bliskimi. Uśmiechajmy się, bądźmy szczęśliwi. Dawajmy radość innym. Przekazujmy ją. Nie dajmy się manipulować innymi. Róbmy to, na co mamy ochotę. Nie przejmujmy się 'co sobie ludzie pomyślą'. Nic im do tego! Naprawdę. Bycie pesymistą nic a nic nie daje. Tylko osoby pozytywnie nastawione czerpią jakąkolwiek radość z życia. Tak więc, jak to powiedział kiedyś Winston Churchill: "Jestem optymistą. Bycie kimkolwiek innym, nie zdaje się być do czegokolwiek przydatne."

Tomorrow.
*         *         *
John Lennon - Imagine

 Imagine there's no Heaven
It's easy if you try
No hell below us
Above us only sky
Imagine all the people
Living for today

Imagine there's no countries
It isn't hard to do
Nothing to kill or die for
And no religion too
Imagine all the people
Living life in peace

You may say I'm a dreamer
But I'm not the only one
I hope someday you'll join us
And the world will be as one

Imagine no possessions
I wonder if you can
No need for greed or hunger
A brotherhood of man
Imagine all the people
Sharing all the world

You may say I'm a dreamer
But I'm not the only one
I hope someday you'll join us
And the world will live as one


Piękna jest ta piosenka. Ale dzisiaj w X FACTOR usłyszałam jej FATALNE wykonanie. -.- Jak to powiedział Kuba Wojewódzki: "Piosenki Beatlesów, a już tym bardziej Johna Lennona, można jedynie spieprzyć". Całkowicie się z Nim zgadzam. Liczą się tylko The Beatles i nikt nie jest w stanie zaśpiewać ich piosenki choć w połowie tak dobrze, jak Oni.


Dzisiaj, jak na mnie, krótko, no ale cóż. :)
Dobranoc, Kochani. :3

Tak, to ja.

środa, 2 maja 2012

Yestarday.

Siema, siema, hej, hej.
Wczoraj zaczął się maj. Niby miesiąc jak miesiąc, ale jednak . . . Coś w nim jest. Wycieczka, pełno zawodów, masa ludzi ma urodziny, Grecja, nauki w chuj (-.-) . . . Zapowiada się ciekawie. A rozpoczął się równie świetnie. :) Wczoraj byłam jeszcze na wsi. Opalałam się, lałam wodą, mówiłam 'Cześć!' zabawnym chłopakom na rowerach, wygłupiałam się z rodziną . . . No i oczywiście: co chwilę wychodziłam na pobliską ulicę (mała wieś - samochód przejeżdża co 10 minut) i w pełnym słońcu jeździłam na rolkach w te i we te. :) Amazing.
Dzisiaj za to od samego rana byłam na zakupach z Zuzą. Wybrałyśmy się do Plazy, pokupowaliśmy ciuchy, jadłyśmy lody. Muszę przyznać: zakupy jednak poprawiają humor. <3 Następnie, po południu, ni z tego ni z owego, Zuza i Karolina zadzwoniły do mnie czy do nich przyjdę. Ja, że jasne, przecież i tak nie mam nic lepszego do roboty. ;) Więc poszłyśmy na Cytadelę. Pochodziliśmy w wodzie w Rozarium do pasa, porzucaliśmy się mokrymi rzeczami, pospacerowaliśmy po górkach, poodwiedzałyśmy bunkry. :D Oczywiście, nie obyło się bez masy śmiechu i zabawy. Jak to z nimi. <3 Jak wracaliśmy, spotkaliśmy również drugą Zuzę i pogadałyśmy dobry kawał czasu. Ale potem musiała już wracać, więc wróciłyśmy do domu. Do domu . . .

Tak więc - oto jestem, tu z Wami. Cieszycie się? Wiem, że nie. :3 
 *      *      *
Nie wiem dlaczego, ale dzisiaj dużo myślałam o wycieczce do Londynu. Wiem, że klasowa już za parę dni i to jej powinnam poświęcać większość myśli, ale jakoś tak wyszło. Może przez motywy flagi brytyjskiej na ubraniach i biżuterii? Albo przez rozmowy z dziewczynami o wyjazdach za granicę? A może przez nabieranie ludzi z Zuzą, że jesteśmy z Anglii i mówienie w sklepach po angielsku? NIE WIEM. :D
Tak czy inaczej: JADĘ DO LONDYNU! *.* Nie mogę się doczekać. <3 Rzecz jasna, do września jeszcze daleko, ale od samego początku jaram się jak nie wiem. :3 Zakupy, zwiedzanie, zakupy, znajomi, zakupy, jazda autokarem, zakupy, spanie u rodzin, ZAKUPY. <3 AWESOME !

Good girls go to heaven. Bad girls go to LONDON. 3:)

Jeśli będzie chociaż w połowie tak zajebiście jak się zapowiada, to sama nam zazdroszczę, kochani. :) Jedzie chyba nawet 2/3 naszej klasy, czyli jakieś 20 osób, a co dopiero z pozostałych siedmiu klas. :O Będzie nas mega dużo. I dobrze. :D

LondynLondynLondynLondynLondynLondynLondynLondynLondynLondyn



*         *         *

Ojej, ale się dzisiaj rozpisałam. :) Od wczoraj mam dobry humor. Może to przez tą majową atmosferę? ;) Oby tak było przez cały miesiąc. ♥ 

*         *        *
The Beatles - Yestarday

Yesterday...
All my troubles seemed so far away;
Now it looks as though they’re here to stay.
Oh, I believe in yesterday.

Suddenly...

I’m not half the man I used to be,
There’s a shadow hanging over me.
Oh, yesterday came suddenly. 

( . . . )

Słodkich snów !