wtorek, 7 lutego 2012

Zimno. Przydałoby się jakieś 36,6°C koło siebie.

 Przepraszam, trochę Was zaniedbałam przez ostatnie dni. :( Ale nadrobię to! :3

 

*       *       *

Chciało się zimy, chciało. Do czasu . . . W niedzielę byłam na treningu. Minus 15 stopni, a my po lesie biegamy . . . Czy to jest normalne? Nie. Myślałam, że tam zamarznę. Dosłownie. :O Ale z Zuzą jakoś udało się przeżyć. ♥



Od soboty mam jakiś dziwnie pozytywny humor. :) Przestaję przejmować się drobnostkami, cieszę się ze wszystkiego. Mam nadzieję, że pozostanie on jeszcze na długo. A teraz mam ochotę napisać coś o pewnym geście. A mianowicie:

Przytulanie - najlepsza forma dziękowania za obecność. ♥




Chyba każdy kto mnie zna, wie, że UWIELBIAM się przytulać. :) Dla mnie 'Dzień Przytulania' jest codzienne. Każdego dnia dziękuję wszystkim za to, że są przy mnie, właśnie tym. ♥ Nieważne czy to lekcja (Paulinka. ;)), szkoła, tramwaj, przystanek - zawsze i wszędzie. Po prostu kocham to robić. Taki mały gest, a cieszy, więc . . . czemu nie. :)
A na koniec, chcę Wam jeszcze polecić dwa CUDOWNE blogi:
  • http://czarnobialateczaa.blogspot.com/ - blog Mary. ♥ 
  • http://smileto-the-world.blogspot.com/ - blog Oli. ♥
Huhuhu, ale tu dzisiaj kolorowo. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz